Temperatura 46st C! Uff jak gorąco- dosłownie zawitałem do piekła… nie tylko termicznego ale i luksusu! Do Zjednoczonych Emiratów Arabskich zawitałem dzięki przesiadce w czasie mojego powrotu z Bangkoku do Berlina. Fakt, że przyleciałem do stolicy tego państwa czyli do Abu Zabi ale mając 12 godzin do wykorzystania zdecydowałem się na podróż do Dubaju. Jeśli przybyłeś do ZEA liniami Etihad masz możliwość darmowego transferu autobusem sprzed lotniska w Abu Zabi do Dubaju co zresztą wykorzystałem. Droga trwała jedynie godzinę ale niestety dworzec lotniskowych autobusów w Dubaju kończy się na przedmieściach. Od razu zarezerwowałem sobie bilet (również bezpłatny) na drogę powrotną na lotnisko w Abu Zabi. Po wyjściu z terminala autobusowego bez problemu dotarłem na stację metra, które na tym odcinku było na powierzchni ziemi. Za kilka dinarów plącąc kartą zakupiłem bilet do centrum tj. do największego malla na świecie. I oto po niecałych 20 minutach dotarłem do swojej pierwszej atrakcji turystycznej. Dubai Mall to największa galeria handlowa świata. Mieści się tu 1200 sklepów, targ złota z 220 sklepami, 150 lokali gastronomicznych, kina, teatr, wielkie akwarium morskie i… stok narciarski. Oczywiście ceny tu też są z najwyższej półki! Ponieważ wyjazd na najwyższy budynek świata- Burj Khalifa miałem wykupiony przez Internet na godzinę 20.00 dlatego postanowiłem wybrać się na przejażdżkę czerwonym turystycznym autobusem takim samym jak w Londynie z tą różnicą, że taras górny w połowie był klimatyzowany. Koszt to 54 dinary ale zawsze można wysiąść tam gdzie się tylko chce a potem wsiąść i jechać dalej na tym samym bilecie- a bilet ważny jest 24 godziny. Było bardzo gorąco! Większość przystanków komunikacji miejskiej są zakryte i klimatyzowane. Początkowo jechaliśmy wzdłuż głównej alei Dubaju- Sheikh Zayed podziwiając drapacze chmur a potem autobus skręcił i jechaliśmy wzdłuż wybrzeża. Pierwszy postój był na piaszczystej plaży z której był widok na najdroższy hotel siata- Burdż Al. Arab. Ten najbardziej rozpoznawalny obiekt Dubaju przypominający kształtem żagiel powstał dzięki inspiracji i funduszom szejka Mohammeda w latach 1994-99. Polska nazwa hotelu to po prostu Wieża Arabów. Ma 321metrów wysokości a aby zakosztować jego luksusów trzeba mieć dobrze wypchany portfel. Tu nawet mała kawa kosztuje 250 zł!!! Nie wspomnę już o wynajęciu pokoju w którym nawet krany są wykonane ze złota- ceny sięgają za dobę 25 tys. dolarów amerykańskich! Ja nawet nie przekroczyłem progu tego hotelu z obawy żeby nie otrzymać rachunku za wdepniecie w ten luksus (tak naprawdę trzeba mieć rezerwację pokoju lub stolika w restauracji aby można było pokonać bramę wjazdową pilnie strzeżoną przez portiera). Kolejny przystanek zrobiłem sobie na sztucznej wyspie Palma Dżumejra- reklamowanej jako ósmy cud świata. Wyspa ma kształt palmy o 12 km pniu i 16 liściach o długości 1,5 km każde. Wszystko obsypane jest 5 metrowym falochronem. Na wyspie wybudowano jednakowe domki, które coraz częściej znajdują swoich właścicieli. Stoi tu już wielki siedmiogwiazdkowy hotel Atlantis. Stojąc u jego wrót zadawałem sobie pytanie- co ja tu biedny nauczyciel z Polski robie?! Nawet na butelkę wody mineralnej mnie w tym przybytku nie stać! Cóż zadowoliłem się tylko jego widokiem z zewnątrz. Oprócz Palmy Dżumejry widzianej z kosmosu w planach są także inwestycje wybudowania wyspy Palma Dżebel Ali i The World Islands. Dubaj wciąż się rozbudowuje. Powstają Dubailand- największe wesołe miasteczko w dużej mierze zakryte i klimatyzowane- część już została udostępniona; Hydropolis- pierwszy podwodny hotel i inne.
W końcu wyjechałem na 124 piętro najwyższego budynku świata Burj Khalifa! Ma 818 metrów i liczy 240 kondygnacji! Na 124 piętrze znajduje się taras widokowy… odkryty! Tego również nigdzie nie widziałem! Oczywiście na taras wywozi- a jakże- najszybsza widna świata- pędzi z prędkością 18m/s!!! A z góry oszałamiający widok oświetlonego Dubaju. Stąd widać, że Dubaj to wielki plac budowy. Pewnie kiedy zawitam tu następny raz zobaczę to miasto już inne. U stóp drapacza chmur utworzono sztuczne jezioro w którym zamontowano fontanny znów największe na świecie i codziennie wieczorem (zdążyłem na sam koniec) odbywa się tutaj najwspanialszy spektakl światło, woda, dźwięk.
A i co najciekawsze- w ZEA w 2015 roku był rok 1435!
DSC_0369

DSC_0355

DSC_0360

DSC_0362

DSC_0374

DSC_0403

DSC_0400

DSC_0397

DSC_0359

DSCN8311

DSCN8357

DSCN8351

DSCN8355

DSCN8372

DSCN8326

DSCN8308

5 thoughts on “DUBAJ- Zjednoczone Emiraty Arabskie

  1. Thanks for posting this and reminding everyone that there IS great stuff happening out there! I love that double EBT money program — RI had it for a while as well, and I think it’s really inabeuavll.

  2. I don’t know whether it’s just me or if perhaps everyone else experiencing problems with your blog.
    It appears as if some of the text in your content are running off the screen. Can somebody else please
    comment and let me know if this is happening to them too?

    This could be a problem with my web browser because I’ve had this happen previously.
    Appreciate it

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *