Nieopodal Palenque znajdują się jedne z najpiękniejszych na świecie (przynajmniej z tych, które ja widziałem) kaskad- Aqua Azur. Taki odpowiednik chorwackich wodospadów na rzece Krka, choć te meksykańskie powalają swoją wielkością. Prąd rzeki jest tu bardzo duży ale nie zraża to śmiałków, którzy rzucają się w toń tych kaskad by popływać w turkusowych jeziorkach. Był luty i choć było duszno a wilgotność powietrza bardzo wysoka wody Azul były zimne a wiecie ja stworzenie ciepłolubne niczym kot Garfield wsadziłem łapkę w wodę i już odechciało mi się dalszego maczania. Pozostała mi wędrówka wzdłuż kaskad- wysoko, wysoko. Takim drewnianym podestem- w większości drewnianymi śliskimi od wody schodami szedłem do miejsca w którym kaskady miały swój początek- a to chyba z dobrych 2 km było. Nie wszyscy turyści docierają na sam szczyt, bo droga wcale nie jest łatwa. Większość dochodzi do połowy kaskad i właśnie do tego miejsca wystawione są stragany z owocami, napojami, koszulkami i bibelotami wykonanymi przez miejscowych z tego co im dżungla podarowała. Turystów było niewielu bo to nie był sezon turystyczny, który przypada tu na kwiecień i maj gdy wody przybierają błękitny ocień, dlatego miejscowi straganiarze próbowali mi wcisnąć co się tylko dało byle tylko coś zarobić- ale byłem nie ugięty i kupiłem tylko kilka bananów, słodkich, malutkich- jak moja koleżanka określiła- pastewnych. Miejscowość u podnóża wodospadów bardzo mnie urzekła: stare chatki kryte liśćmi palmy, niewielkie poletka; niestety widziałem również nowe, pomalowane na pomarańczowo betonowe budynki z przeznaczeniem na hotele- pewnie dziś już pełnią tą funkcję więc z czasem komercja zatraci to naturalne miejsce…szkoda. Był też niewielki niebieski domek z ogrodem na sprzedaż za jedyne 15 tys dolarów!
Niedaleko od Aqua Azur znajduje się wodospad Misol-Ha. 35 metrowa struga wody spada tu do turkusowego jeziorka- można się tu kąpać ale mi też wystarczył spacer za kurtynę wodospadu i do dwóch jaskiń znajdujących się w jego pobliżu. Tu też dopadła mnie tropikalna ulewa.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *